|
Zapraszamy na dużo fotorelacji i dużą porcję informacji. To dla tych wszystkich z Was, którym nie udało się, mimo ogromnych chęci, odwiedzić nas latem w Wojnowie. Lato 2009 było w Centaurusie pełne emocji, niespodziewanych zdarzeń oraz niespodziewanych nowych domowników. Rozpoczęło się już w czerwcu przyjazdem Ochotniczego Hufca Pracy z Wrześni - prace porządkowe oraz opieka nad końmi trwała kilka dni. Zbudowane zostały nowe ogrodzenia - dla naszych starych, dobrych żerdzi, konie miewały coraz mniej szacunku. Bawiliśmy się razem z Wami przy ognisku, a po ciężkiej pracy szliśmy wraz z końmi do lasu. Pływaliśmy w jeziorze i pracowaliśmy w stajni.
Na początku lata wykupiliśmy od rzeźni Arlę i Rojalka. Nasi wolontariusze wraz z nami zwiedzili stajnie wielu handlarzy koni z okolic lubuskiego i wielkopolski. Na własne oczy mogli zobaczyć do czego zdolny jest człowiek - i nie zawsze mamy tu na myśli handlarza. Bo wychudzone, chore konie często pochodzą z pięknych, wystawnych miejsc. Trafiają do handlarzy w straszliwym stanie tylko dlatego, że przestały do tych miejsc pasować. Tak jak nasza Kasia uratowana tuż przed rozpoczęciem wiosny. Arla trafiła zaraz potem do ośrodka Fundacji "Nadzieja" w Słupsku, która prowadzi różne formy rehabilitacji, w tym głównie hipoterapię. Rojalek pojechał zaś do Ośrodka Rehabilitacji Konnej w Czeszewie pod Poznaniem, gdzie przekazaliśmy bo bezpłatnej terapii już 2 konie, Siwulkę i Haflinkę. Na początku lipca odwiedził nas turnus rehabilitacyjny - i został. Dzieciaki mogły dowiedzieć się czym jest hipoterapia oraz dogoterapia, zorganizowaliśmy wspólne ognisko i szereg zabaw. Wykupiliśmy Fredzię i Alexandra - dzięki wsparciu Gazety Wyborczej Zielona Góra udała się kolejna akcja. Pod koniec tego samego lata - Fredzia i Alex pojechały do nowego domu pod Zieloną Górą. Rodzinie adopcyjnej gratulujemy nowych kochanych pupili! Odwiedziliśmy Janów Podlaski podczas słynnej, światowej aukcji koni arabskich "Pride of Poland", gdzie promowaliśmy naszą działalność. Nowy dom w wakacje znalazło kilka koni - dzięki temu, że ogrom ludzi przyjechał do naszego ośrodka, mogliśmy poświęcić trochę czasu aby sprawdzić domy adopcyjne, które oczekiwały na naszą wizytację i po pozytywnej kontroli przekazać im konie w adopcje. Pod sam koniec okresu wakacyjnego nowe życie otrzymał Cebulaczek, a chwilę temu Kajunia i Gerda. Cebulak po wielu badaniach (wizyta dr Michała Grunwalda - zapalenie oskrzeli, problemy metaboliczne, zapalenie spojówek). Cebulak również znalazł dom adopcyjny - gdzie pojedzie po całkowitym wyleczeniu. Nowi opiekunowie wybrali mu także nowe imię - Master Maximus! Za ogromny sukces uznajemy ostatnią akcję na Kubusia i gratulujemy naszym dzielnym chłopakom woli walki i wrażliwości. Jesteśmy z nich ogromnie dumni i trzymamy kciuki za nich i Kubę. Przed nami przygotowania do zimy..
|