Adoptuj konia!
Fundacja Centaurus od prawie 6 lat zajmuje się ratowaniem i rehabilitacją koni. Jesteśmy właścicielami ponad 450 koni, z czego ponad 200 zdrowych koni przebywa obecnie pod opieką rodzin adopcyjnych na terenie kraju oraz poza jego granicami. Adopcja konia to doskonała alternatywa dla osób, które chcą mieć konia na prywatny użytek dla siebie i rodziny. Konie adopcyjne sprawdzają się jako konie rodzinne lub do hipoterapii, przy całkowitym zabezpieczeniu konia (w przypadku rezygnacji koń wraca do fundacji).
Adopcja jest nieodpłatna. Po stronie adoptującego, jak to ma miejsce w przypadku kupna, leży transport, opieka weterynaryjna i kowalska. Koń nie może być w żaden sposób zbyty, użytkowany zarobkowo lub użyty do reprodukcji. Pomiędzy fundacją, a rodziną adopcyjną podpisywana jest umowa adopcyjna zabezpieczająca obydwie strony, a przede wszystkim prawa samego konia, który jest tu priorytetem.
Wymagany jest boks/przystosowana wiata, bezpieczne wybiegi oraz kochający opiekunowie :-)
Chcesz adoptować konia - wypełnij:
Formularz adopcji stacjonarnej
Masz dodatkowe pytania ? Zadzwoń - 797 808 257 (Iza)
NIE MA MOŻLIWOŚCI NEGOCJOWANIA WARUNKÓW UMOWY !
Lusia
Data dodania: 22.12.2011 r.
Lusia, która uciekła z samochodu handlarza, dzięki Waszemu wsparciu już nie pojedzie do ubojni. Klacz, której okazaliście tak wielką pomoc, jest bezpieczna w naszym ośrodku koło Warszawy.
Lusia znalazła wirtualnego opiakuna.
TAK BYŁO
Mówi się, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Lusia była poza planem.
Na podwórze wtoczył się stary żuk. W nim jechała Kaśka. Stara kucka, którą zakupiliśmy kilka godzin wcześniej. Opadł trap i mała wyczłapała na grunt przed stajnią.
Spojrzeliśmy w głąb żuka. Poszarpana lina, gruby skórzany kantar. Nieduża klacz kątem oka zerka na ocalenie towarzyszki niedoli. Wie jednocześnie, że jej liny nikt tu nie zdejmie, że ona pojedzie dalej. Już sama. Do miejsca, z którego wiejskie konie nie wracają. Zaciska oczy, w modlitwie. Aby umieranie nie bolało.
Handlarz w skupieniu liczy pieniądze za kuckę. Nagle cisze rozdziera huk. Łaciata Lusia z impetem wypada po błotnistym trapie z urwaną liną. Handlarz rzuca parę przekleństw, chwyta bat i rusza w jej kierunku. Protestujemy. Lusia rozpoczyna wielką ucieczkę. Po życie.
Przemierza nasz ośrodek wzdłuż i wszerz, nie bacząc na ogrodzenia i krzaki. Kilka razy przewraca się, ale adrenalina każe jej wstać i uciekać dalej. Czasem tylko zerka na nas - czy to już wystarczy ? Czy teraz ona, Lusia, już tez będzie ocalona ? Czy już zasłużyła na to, by żyć ?
Po przeszło 3 godzinach udaje się zagonić Lusię do stajni. Wpuszczamy spoconą klacz do boksu. W korytarzu widzimy cień niewzruszonego handlarza, który zmierza z kolejną liną w jej kierunku. Z każdym jego krokiem widzimy większą rozpacz w oczach rozjuszonego
zwierzęcia.
Pewnie wszyscy wiemy, ze Lusia tego dnia od nas już nie wyjechała. Handlarz dał nam czas do 31 grudnia, aby spłacić jej życie.
Prosimy Państwa o wsparcie w jej ocaleniu. Potrzeba 2500 zł.
Zdjęcia
Kontakt
Siedziba:
Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wroclaw
Konto zbiórkowe
PKO BP 56 1020 5226 0000 6002 0382 1840
Konto statutowe
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
NIP: 898-209-31-47
KRS: 0000257551
REGON: 020319750
www.centaurus.org.pl
mail: kontakt@centaurus.org.pl







