Niedługo po wprowadzeniu się do stajni ugościliśmy małych, czarnych nowych mieszkańców.
Lola i Zdzichu zajęły sporą przestrzeń w kuchni, a chwile po tym, jak nauczyły siębiegać i broić - zajęł się całym domem.
Zajęły się na tyle dobrze, ze wiele sprzętów było do wymiany - ale nie załujemy! Dawno nie widzieliśmy,
aby dwa małe kotki tak radośnie bawiły się między sobą, i mieliśmy wrażenie ze nie miały pojęcia co je spotkało.
Trafiły do nas w chłodny dzień, znalezione zostały wysoko na drzewie w lesie, gdzie najpewniej porzuciła je matka.
Były tak malutkie i chude, ze przelatywały przez palce. Martwiliśmy się, ze nie przeżyją.
Ale zaraz z odsieczą przyszli wolontariusze - kotki otrzymały opieke 24 godziny na dobe (wcale nie przesadzamy!)
i bardzo szybko zostały największymi rozrabiakami w domu. Kilka dni temu kotki wyjechały do rodziny adopcyjnej
w domu zrobiło się pusto i smutno, ale wiemy, ze tam gdzie pojechały bedzie im wspaniale a to jest najważniejsze.
Prezentujemy kilka zdjec zdjec Maluchów!