Aktualnie ratujemy
Bartek
Data dodania: 10.06.2011 r.
AKTUALIZACJA 4.11.2011:
Bartek aktualnie przebywa w klinice w Szczytnikach, jest już po operacji :)
Dziękujemy za wsparcie dla tego dzielnego konia.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ofiara bezdusznych urzędników, sprzedany jak przedmiot, na licytacji, za 120 zł.
W wyniku wadliwego strugania kopyt Bartek ochwacił się, a dalsza nieprawidłowa korekcja - zwłaszcza wysokie piętki doprowadziły do przykurczu ścięgna zginacza.
W stanie w jakim go odkupiliśmy skazany był przez większość weterynarzy na eutanazję. Uznaliśmy jednak, że choć szansa jest jedna na milion - warto spróbować. Bartek został poddany 2 operacjom w klinice w Gnieźnie - przecięte były ścięgna w prawej nodze, a jego rehabilitacją zajął się specjalistyczny ośrodek pod Puckiem, prowadzący konie metodą Strasser.
Kiedy Bartek do nas trafił, nie był w stanie zrobić kroku, zaś większość czasu leżał odciążając stawy.
Dziś Bartek umie galopować. A leży już tylko w nocy.
Idąc za ciosem, widząc, że za Bartka trzymają kciuki wszystkie konie za Tęczowym Mostem - chcemy zoperować jego drugą nogę, która również jest z przykurczem. Choć zmiany są mniejsze niż te w nodze już zoperowanej, powodują kulawiznę Bartka, a mechanika ruchu jest zaburzona.
To kolejny ogromny koszt, zarówno transportu, kliniki, leków jak i rehabilitacji. Potrzebne są preparaty z glukozaminą i chondroityną, Buteles, pasze dla koni w okresie rekonwalescencji oraz preparaty witaminowe i wiele innych suplementów. Koń nadal jest ochwacony, i leczenie potrwa jeszcze kilka miesięcy, ale wraz z operacją lewej nogi daje szansę na pełen powrót konia do zdrowia.
Zobacz: GALERIĘ ZDJĘĆ BARTKA>>>
TAK BYŁO:
Całe życie pracował ponad siły jako koń złomiarza.
Ten traktował go "odpowiednio" - kiedy koń nie miał już siły ciągnąć wozu ze złomem, złomiarz poganiał go batem. Bartek przechodził ochwat za ochwatem,
doprowadziło to do rotacji kości, weterynarz zabronił użytkowania konia jako równoznacznego ze znęcaniem się nad zwierzęciem.
Ale złomiarz nie miał sumienia - Bartek ciągnął swój wózek ze złomem tymi samymi uliczkami, ledwo idąc, cierpiąc katusze, poganiany batem, żył w niemiłosiernym bólu... Aż nadszedł dzień, kiedy nie wytrzymał jeden z przechodniów i została powiadomiona policja.
Wydawało się, że los Bartka się odmienił. Sprawa trafiła do sądu, opiekę nad koniem przejął skarb państwa. Ale opieka ta trwała krótko i oszczędnie.
Brak zastosowania odpowiedniego leczenia spowodował wyraźny postęp w chorobie, a jego utrzymanie zaczęło obciążać budżet Państwa. Potraktowany jak każde inne odebrane mienie, które nie powinno przynosić strat, został wystawiony na przetarg - podjęto decyzję o zbyciu. Bartek został sprzedany za... 120 złotych! Jak zbędny przedmiot, stara maszyna rolnicza.
Wykupiła go uboga rodzina, której urzędnicy nie pozwolili zobaczyć konia przed licytacją. Poinformowano ich jedynie, ze koń nadaje się do lekkiej jazdy - czego nie będziemy usiłowali komentować. Ale za 120 zł rodzina podjęła ryzyko i Bartek znowu zmienił właściciela.
I tu zaczyna się szczęście w nieszczęściu - kupił go dobry człowiek, a nie bezduszny handlarz, który mógł zrobić na nim niezły interes. Pani Dorota z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Toruniu odnalazła obecnego właściciela Bartka, niedługo po tym jak dowiedziała się, że został wystawiony na przetarg. Zwróciła się do nas z prośbą o zainteresowanie się tą sprawą - znała losy Bartka od samego początku - to ona wystąpiła z wnioskiem o odebranie pierwszemu właścicielowi chorego zwierzęcia i skontaktowała nas z obecnym właścicielem. Ten, całe szczęście zgodził się sprzedać Bartka naszej Fundacji.
Numery kont bankowych fundacji
Dla wpłat krajowych:
Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wrocław
Konto dla wpłat
PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat z zagranicy:
Swift/Bic code
BPKOPLPW
IBAN
PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław






